„Startup bloat" = programy, które same uruchamiają się przy starcie Windows i chodzą w tle, nawet gdy akurat ich nie potrzebujesz. Z czasem uzbiera się ich mnóstwo → wolniejszy start i niepotrzebnie zajęta pamięć.
Na ekranie głównym lista ma własny przycisk „Autostart" — na dole, obok Mapy miejsca i Dziury. Otwórz go, kiedy tylko masz ochotę, nawet gdy Viktor na nic nie narzeka.
Druga droga wiedzie przez przegląd zdrowia: karta „Programy przy starcie" ma po prawej przycisk Dostrój ▸, który otwiera tę samą listę.
Przy każdej pozycji:
Viktor programu nie usuwa — wyłącza go tak samo jak Menedżer zadań: wpis w Run / Uruchamianie zostawia na miejscu i tylko oznacza jako wyłączony. Dlatego program:
Wszystko da się przywrócić z dziury (wyłączony start jest tam trwałym zapisem, nie usuwa się sam) — przywrócenie znów go włącza.
Pozycje są rozróżnione kolorem i odpowiednio (nie)zaznaczone wstępnie:
Spotify, Xbox i inne aplikacje ze Sklepu startują inaczej niż reszta — nie mają wpisu w Run, zarządza tym sam pakiet. Wcześniej Viktor w ogóle ich na liście nie pokazywał, więc były niewidoczne, choć startowały i trzymały pamięć. Na komputerze autora Spotify i Xbox chodziły tak poza kadrem za ponad gigabajt.
Od wersji 1.1.0 Viktor je widzi i wlicza — stoją na liście na pomarańczowo z etykietą „ze Sklepu — wyłącza się w Windows". Zaznaczyć się ich nie da i nie jest to lenistwo: interfejs do wyłączania takiego startu Microsoft daje tylko samej aplikacji. Nikt z zewnątrz, Viktora nie wyłączając, nie zrobi tego za nią.
Wyłączysz je więc w Windows:
Ustawienia → Aplikacje → Autostart (albo Menedżer zadań, karta Uruchamianie).
Viktor wspomina o nich także w przeglądzie zdrowia — liczą się do liczby programów przy starcie, a rada dopowiada, ile z nich musisz załatwić w Windows.
Po wyłączeniu zbędnych programów start Windows bywa wyraźnie żwawszy. Gdy zacznie ci czegoś brakować, przywrócisz to z dziury (albo znów włączysz w Menedżerze zadań).
Zob. też: Przegląd zdrowia komputera · Dziura